odszkodowanie za śmierćRzecz to normalna, że ludzie po utracie bliskiej osoby najczęściej “tracą zmysły”. Bliskich ogarnia wielka rozpacz uniemożliwiająca jasne i prawidłowe myślenie, a przecież takie kwestie jak na przykład odszkodowanie po śmierci ojca to w wielu przypadkach sprawy niecierpiące zwłoki i winno się je załatwiać, jeśli to możliwe, na bieżąco.

Dlaczego? Ponieważ jeśli sprawę się zaniedba i nie przeprowadzi procedury uzyskiwania odszkodowania poprawnie, można stracić możliwość ponownego ubiegania się o należne odszkodowanie w przypadku gdy dostaliśmy zbyt niską kwotę. trans

Ludzie jednak często po prostu nie mają do tego głowy. Targają nimi zdecydowanie inne uczucia, a nawet, jeśli myślą o sprawach tak przyziemnych, to bardziej się zamartwiają, co będzie w szerszej perspektywie ich życia, bo powiedzmy sobie uczciwie, w dzisiejszych czasach odszkodowanie po śmierci ojca czy matki nie tylko nie rekompensuje strat w formie ukojenia duszy, lecz również z punktu widzenia ekonomii bywa niewystarczające. Szczególnie, jeśli zginął właśnie główny żywiciel rodziny. Najczęściej na początku ludzie mogą liczyć na pomoc rodziny, jednak po jakimś czasie to wsparcie jest ograniczane, bo rzadko, kto ma takie możliwości, by wspierać inną, co by nie powiedzieć rodzinę.

Nie wiedzą oni jednak, że z tego tytuły należy im się stosowne odszkodowanie, adekwatne do poniesionej straty. Odszkodowanie z założenia powinno w całości pokryć bezpośrednią szkodę a nawet jej dalekosiężne skutki, takie jak utrata dochodów (z reguły nie jest to wtedy odszkodowanie, ale renta odszkodowawcza, która może być jednak zawarta w jednorazowym odszkodowaniu).

Co więcej, również ważne jest zadośćuczynienie za śmierć osoby bliskiej analizowane przez pryzmat jego wielkości. Jest to, można powiedzieć zadośćuczynienie krzywdy psychicznej dla członków rodziny po śmierci osoby bliskiej. Może się to wydawać dziwne, zważywszy na wielorakie przykłady skąpości polskich urzędników, lecz prawo działa w tym przypadku zdecydowanie na naszą korzyść i najważniejsze byśmy potrafili je wykorzystać, albowiem daje nam możliwość uzyskania nawet 100tys zł tytułem samego zadośćuczynienia za śmierć bliskiej osoby.

Jeśli brakuje pieniędzy, powolna regeneracja psychiczna po tragedii może być zahamowane piętrzącymi się z dnia na dzień problemami natury finansowej. Kiedy nie ma się co wrzucić do garnka, wtedy o dobrym samopoczuciu też można zapomnieć, rzecz to oczywista. Warto więc zastanowić się chwilę nad tym, czy odszkodowanie które utrzymaliśmy od zakładu ubezpieczeń (lub które ubezpieczalnia dopiero nam proponuje) zadowala nas i czy nie powinno być przypadkiem większe, zważywszy na odszkodowania otrzymywane przez innych poszkodowanych, a także czy nie powinniśmy ubiegać się o inne świadczenia, lub, w końcu, czy uda nam się pokonać machinę sądów i opór ubezpieczycieli samotnie bez wykwalifikowanego prawnika.